• Wpisów:86
  • Średnio co: 21 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:22
  • Licznik odwiedzin:6 708 / 1845 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czy można kochac dwie osoby?
Nie wiem,a to jest bardzo dobre pytanie życiowe.Tak czy owak,wciąż nie wiem co zrobic.Napisał do mnie na facebooka chłopak z,którym chciałam byc.Na nieszczęście przysnełam i dopiero po paru godzinach zobaczyłam wiadomośc,on nie był już wtedy online. Jedna jeszcze wiadomośc i już z niego niezrezygnuje na pewno.Kocham? "Nie da się na to odpowiedziec,bo miłośc jest niemożliwym uczuciem,tylko wybrani poczują,tylko wybrani dostaną ten dar."To co? To pa!
  • awatar WIKSS: co kurwa i kto czeka na mnie dziwko nie dojebana
  • awatar WIKSS: ta dziwka to Emilka Gawlik
  • awatar WIKSS: hej sukwo tak to ja twuj wieczny wrug wiki dziwkooooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Tak,doszłam do wniosku co dokładnie zrobię w stosunku do chłopaka.Nie wiedziałam co mama począc,poniewaz mnie olewał i wiedziałam,że nigdy z nim nie będe.Teraz dam mu tydzień,tydzień na udowodnienie,zę coś do mnie czuję.Jakiś mały drobiazg,nie wiem poprostu jakiś dowód.Jeśli nie da go,po prostu zrezygnuję z niego,choc tak bardzo coś do niego czuję,powstrzymam to i już nigdy nie wypowiem jego imienia z myślą o parze.Koniec czekania!Mam dośc! MA TYDZIEŃ!
Przy tej piosence się popłakałam,cudny teledysk.
  • awatar podjara: mozesz odwiedzić mój blog? Zaczynam, prosze :>
  • awatar buźka94: https://clairesand1d.com/?ref=9b221425b5b7c38588df077d2fe50514 Jeśli możesz to wejdź proszę w ten link ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześc!
Boziu moja starsza siostra Nikola (ma prawie 21 lat),która jest studiującą projektantką mody zaprojektowała dwie sukienki na pokazie mody w "Galeri Echo".Mam słabej jakości filmiki,ale ważne,ze mam.To był jej pierwszy pokaz na,którym byłam.Jestem bardzo dumna z mojej siostrzyczki.
Jeszcze coś chcę wam powiedziec.Nie kocham już sie w tym samym chłopaku teraz jest inny.Może dlatego,ze tamten cały czas mnie olewał.No nic poprostu teraz jest ktoś inny.Jego inicały pokaże wam w natępnym wpisie. Macie link do mojego konta ggogle tam udostępniłam filmiki,bo tu nie chcą się dodac.https://plus.google.com/u/0/113225797296422116826/posts
 

 
Jej!
Mój pierwszy ruchomy gif gotowy!
Spędziłam nad nim pół goziny,bo wrzystko się zacinało,ale jest już okej.Hurra!
 

 
Czy tylko mi się wydaje,że życie jest warte h*ja.
Mam dośc! Walic miłośc,walic wrzystko!
Niewarto się starac,skoro można to olac.
  • awatar pani prezes: nie tylko tobie się to wydaje mam tak samo z panem prezesem ps wiesz o kogo chodzi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co tam?
Jak mija Maj? Mi to się dzisiaj strasznie chcę spać.Zaraz się kładę do łóżeczka.
Strasznie się jaram tym,że w szkolę będą scenki z "Ani z Zielonego Wzgórza"Nie wiem co mi jest.Mam mieszane uczucia co do tego tygodnia.
Tydzień,tygodniem,ale najlepsze jest to,że wiosna u nas zawitała!Wiosno,wiosno jesteśmy zaszczyceni tym opóźnionym lekko przyjściem.Ja już odświeżyłam swoją szafę na wiosnę.Wy też? Bay,bay!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czy można kochać i nie czuć żalu,straty,łez?
Czy mogę chociaż przez chwile poczuć,że będziemy przez wieczność?
 

 
To nie czas na prawdę,to czas na chwilową miłość..
Bo ty mnie już nie obchodzisz,tylko twoja dusza..
Nieważne co było,ważne co będzie..
Nadejdzie czas kiedy powiem wreszcie "kocham",ale najpierw zasłuż na to..
 

 
Hejka sorrki,że tak długo,ale inernetu nie miałam.Po za tym musiałam mieć czas dla siebie.Pokłuciłam się z moimi dawnymi naleprzymi przyjaciółkami.Tak ja nie mam od dzieciństwa ojca,a jedna użyła to przeciwko mnie.Zrozumiem wrzystko,ale nie to!Uwierzcie to strasznie boli.Na drugi dzień zaczęła coś do mnie gadać,gupoty,ale nie miłe.Nie mogłam znieść presji i powiedziałam,że matka jej nie kocha....
W pewnym sensie powiedziałam prawdę i nie żałuję tego.Bardziej żałuję tego,że ufałam jednej dziewczynie,a ona nie uwierzyła,że tamta wcześniej mnie wyzwała.Straciłam ją,była moja przyjaciółką,ale muszę się z tym pogodzić.
Tak ogólnie trochę dziwny tydzień,strata,ale też zyskałam.Zobaczyłam kto tak naprawde staje po mojej stronie i komu mogę ufać.Teraz wiem kto jest moją prawdziwą przyjaciółką.Życię.
 

 
Dzisiaj zabawa na całego z przyjaciółkami.
Tak,koleżanki poprawiają chumor.
Sorry,że tak dawno nie pisałam,ale nie miałam czasu.
Dzisiaj stworzyłam swojego pierwszego gifa,co prawda jest niewyraźny i niezbyt fajny,ale pierwszy zawsze coś daje.Po tem zrobie leprze.Papa!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hejka co tam u was?
U mnie dziwnie.Wczoraj był super dzień.Zaczeło się id dziwnego wykładu w szkole o papierosach co mnie rozśmieszyło,potem dalsze nudne lekcje.Po szole poszłam do koleżanki,posiedziałyśmy trochę,a potem wyszłyśmy na spacer,zjadłyśmy karmelowe lody,i zagrałyśmy w nożną piłką,którą znalazłyśmy na boisku.Zadzwoniłyśmy po jeszcze jedną szaloną i wariowałyśmy.I tak minął wczorajszy dzień.Dzisiaj sam pech.Rano kłutnia z mamą,potem z koleżanką,okropna pogoda itp.Wczoraj była prawie wiosna.Śliczna pogoda.Zrobiłam zdjęcia Iana(Damona) jako modela na salonie fryzjerskim.Nuda z koleżanką robi cuda.XD Papa!!!!
 

 
Nie wiem o czym myślisz kotku,ale je myle,że powinienesz uciekac za nim się zemszcze.
 

 
Kochac,cierpiec,co zaróżnica?
Obydwa,tak cholernie bolą!!!!
 

 
Nienawidziec...masz rację bardzo złe uczucie.
Niespełniona miłośc....też masz racje,jeszczę większe.<3
 

 
Marzenia to nadzieja.....nie do spełnienia.
Marzyc każdy może,ale spełniac je nie.
Kochac,marzyc to to samo,obydwa sprawiają cierpienie i nie pomagają.
Marzysz,kochasz super!......,a teraz spróbój przestac. <3
 

 
Są ważniejsze rzeczy niż umieranie,moje kochanie.
 

 
Kochać czy nie kochać?
Oto jest pytanie.
 

 
Chciałam was z całego serca przeprosic,że tak długo nie pisałam opowiadania o Delenie.Niestety zrezygnowałam z pisania opowiadania....
Zrezygnowałam tutaj.
Piszę dalej opowiadanie,ale na innym blogu.
O to do niego link.Przestałam pisac tutaj,ponieważ mam limit internetowy i nie mogę ściągac zbyt dużo obrazków.Tam nie mam takiego problemu ponieważ wystarczy tylko skopiowac.Nie tylko to mnie skłoniło do przeniesienia opowiadania.Tam mogę dodawac gify,co tutaj jest dla mnie nie możliwe.
Tutaj nadal będe prowadziła jak najbardziej bloga,tylko tak jak przez ostatni miesiąc.Będą tylko motywy,życiowe i mini opowiadania.Pozdrawiam wrzystkich i jeszcze raz przepraszam za zmiany.
http://deelenastory.blogspot.com/
  • awatar Lilyanna Evans: Zapraszam na mojego pingera lub bloga huncwoci-lily-evans.blogspot.com/ ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Życze wam szczęścia,pomyślności,pięknych malowanych jajeczek,pięknych koszyczków,rozmów z rodziną,mokrego dyngusa,i wesołego prima-aprilis oraz zdrowia,a co najważniejsze,żębyście miło spędzili ten czas i po świętach nie zapomnieli o komentowaniu mojego bloga.
Pozdrawiam serdecznie wasza Emili.
 

 
Siedziała na tej pełnej kolorów polanie,choć sama była prawie ze wrzystkim czarna.Czarne włosy,czarne ubrania,czarne buty,jednak skóra biała tak bardzo,że widać było pomiędzy jej włosami,a kolorem skóry ogromny kontrast,jednak nie to teraz się dla niej liczyło.Liczył się on.Tak,właśnie dlatego siedziała sama na tej pięknej polanie i rozmyślała jak ją ranił jak przez niego cierpiała,ale wciąż go kochała,a co najgorsze nie mogła o nim zapomnieć,nie mogła przestać go kochać.Choć tyle razy chciała przez niego umrzeć,wciąż nie chciała go zostawić.Teraz właśnie przypominała sobie jedną z chwil jej deno życia.Leżała w swoim łużku i znowu topiła swoje łzy w poduszce.On w wampirzym tempie wszedł do jej pokoju i patrzył na nią jagby z lekkim smutkiem.Siadł na jej łużku i przybliżył się do nie,po czym zaczął głaskać ją po głowie.Po minucie usłyszała zimnym tonem powiedziane przez niego pytanie.
-Dlaczego płaczesz? Przecież nie masz po co.-Ona podniosłą głowę z goryczą i oznajmiła:
-Dlaczego stałeś się taki zimny? Dlaczego wyłączyłeś te holerne uczucia?Bez nich już nie jesteś moim delikatnym,szalonym,kochanym chłopakiem.Teraz jesteś tylko surowym,wykorzystującym innych draniem.Wiem,że to twoje życie,ale ja też w nim brałam udział.
-Myślałem,że będe chciał je z powrotem włączyć.Po za tym taki jestem leprzy,nie zwracam uwagi na ból i cierpienie.
-Mój ból i cierpienie.
-To też.
-Wogóle przestałeś liczyć się ze mną! A ja cię tak bardzo kocham!
-Ale ja już nie czuje niczego!
-Już nic nie zostało z tamtego mojego chłopaka.-Znowu popadła w głeboką gorycz i przekazywała ją poduszce,która i tak była już przemoknięta.Nie miała już nikogo.Straciła najważniejszą osobe w jej życiu.Tak wogóle zastanawiała się nad sensem jej życia. Czy było warto jeszcze żyć? Coraz bardziej traciła nadzieję do tego,że go zmieni,ż znów zacznie czóć.Szczególnie coś do niej.On złapał ją za podbrudek i w wampirzym tępie sprawił,że siedziała na łużku wciąż z podniesonym przez niego podbrudkiem.Spojżała w jego oczy.Już nie były tak puste,pojawił się jakiś promyk ludzkości.Patrzyła w jego oczy z zachwytem i nadzieją,że to złe już się skończyło.Chłopak oznajmił:
-Pomóż mi się stać taki jak byłem.Chce tego,ale coś mi zabrania.Proszę pomóż!
-Ale jak? Ja nie potrafię.
-Po prostu spróbuj.-Chciała zacząć go prosić o powrócenie uczóć,gdy nagle spostrzegła jak jego oczy znów zrobiły się puste,znów się zmienił.Jednak wciąż miała plan mu pomóc.Otworzyła usta,by zacząć go przekonywać,ale niestety znikł w nieludzkim tępie.Potem już go nie widziała.Siedziała na tej łące i marzyła,by jej się udało,udało przekonać.Nawet nie wiedziała gdzie jest....zaraz,zaraz czy właśnie tetaz ktoś noe idzie w jej kierunku? Tak wyraźnie zauważyła w oddali przybliżającą się postać.Tak to on.Używając wampirzej mocy szybko przybliżył się do niej po czym spojżał lekceważąco w oczy.Poprosiła go spokojnie:
-Proszę przywróć uczucia!
-Dobrze.-I rzeczywiście powrócił jej piękny chłopak.Przytulili się q szybkiej chwili i wiedzieli,że już nigdy się nierozdzielą....
 

 
Hejka co tam u was?
U mnie spoko,bo do szkoły nie trzeba iść. XD
Tylko za przyjaciółkami się tęskni.
Naszczęście mam skypa,facebooka,nk i pingera,więc mogę z nimi paplać ile będe miała sił.Pozdrawiam!
 

 
Nie chce już nigdy cierpieć!
I to nie dlatego,że to boli,tylko dlatego,że wtedy myśle o tobie......
 

 
Bo cię tak bardzo kochałam.......,ale przestałam.
 

 
Smutek,żal,płacz i cierpienie......
To tylko do jednego prowadzi,do miłości..........
Czyli do ciebie....
NIEZAPOMINAJ O MNIE!!!!
 

 
-Hej
-Hej
-Dasz kawałek batonika?
-Prędzej nim w twarz oberwiesz......
 

 
-Kochanie jestem głodna.Dasz mi coś do jedzenia?
-Nie wystarcza ci już miłość?
-Gdybyś mnie kochał to byś na to nie pozwolił...
 

 
-Rusz tą d*pe!
-Nie widzisz,że oglądam mecz?
-Widzę i to bardzo dobrze,ale mam to gdzieś,bo teraz ja chce odpocząć!
-Odczep się!
-Uważaj,bo zadarłeś z dziewczyną!



Z NAMI SIĘ NIE ZADZIERA!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Gdy cię widzę serce i dusza krzyczą.Nie z miłości,nie z radości,tylko z przerażenia.
Z przerażenia dlatego,że zrobiłeś tyle strasznych,tyle okropnych rzeczy.I wiedz,że choć prosisz już 6 raz,nie zgodzę się.Dlatego,że to nie ty,że do ciebie nic nie czuje.Jesteś tylko durniem bez serca,który niszczy mi dużą część życia,ponieważ nie chce z nim chodzić.Wierz mi,że ci nie odpuszczę i będę cię cały czas biła,dopóki mnie nie przeprosisz i dopóki sobie nie odpuścisz.Bo to nie ty i nigdy nim nie będziesz.Grubasie wcielony.
  • awatar WIKSS: ale z ciebie dziwka obrażasz swojego ojca
  • awatar tyna99: HAHA
  • awatar Gość: haha xd bieber
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Marzenia napełniają człowieka.........
Tylko dlaczego tak rzadko się spełaniają i tak holernie boli gdy się nie spełnią!!!!
 

 
Nie czuć miłości,nie czuć cierpienia,nie czuć złości,nie czuć przyjaźni.
Odrazu odpowiem.Tak chciałabym tak.
Jednak to niemożliwe........................
 

 
Hejka wrzystkie blogerki i odwiedzający mnie!!!!
Nie wiem co robić,bo zakochałam się i jestem w trudnej sytuacji.Moja najleprza koleżanka też i to w tym samym chłopaku.Doszłyśmy do wniosku,żę on może kiedyś,którąś z nas wybierze,ale nie wiem czy to będe ja.Dzisiaj miałam zdjęcia klasowe i może jak je dostane to wam pokarze.Narazie jestem zakochana i załamana.Czy można kochać się w chłopaku od Stycznia,aż do teraz?Chciałabym,żeby mi powiedział,że mnie kocha.Czy to możliwe?
Ja naprawdę go kocham,a on siedzi niedaleko mnie w szkole.Nie ze mną w ławce,bo siedzi ze mną brzydal,tylko niedaleko.I bardzo blisko.Czy poprosi mnie o chodzenie?Napewno,bym nie odmówiła.
Tak czy owak jest niski trochę i co dziwne to wogóle mi nie przyszkadza.Pozdrawiam i pomóżcie!!!!
  • awatar md254: czy Ci chodzi o to o czym ja wiem
  • awatar Gość: Powiedz jak ma na imię wiem jak się z nimi obchodzić ;]
  • awatar Tranquility.: ach ta miłość <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka!!!!
Moja starsza siostrzyczka prowadzi bloga,nie takiego jak ja,tylko o czym innym.Dokładnie np:jak szyć poduszki,jak robić mydło,jak gotować itp.
Moja siostra wrzystko testowała razem ze mną,więc moge z ręką na sercu przyznać,żę wrzystko jest sprawdzone i bardzo fajne.Zdjęcia do bloga też sama robi.Zapewniam więc,zę warto odwiedzić jej bloga.Ja z chęcią co jakiś czas oglądam nowe wpisy i mam nadzieje,że uczynicie to co ja.Pozdrowionka,i o to link!!!!
http://youre-life.mylog.pl/
 

 
-Kochasz mnie?
-Nie.
-Ale wczoraj mówiłeś,że tak.
-Wczoraj to miałaś krótką spódniczke.
 

vampire.diaries123
 
vampirka4488
 
Hej dodałam cie na mój konkurs najleprzye blogi o Pamietników wampirów.Gratulację!!! Ale najpierw muszą głosować na twuj blog wiec musisz sobie znalesć (rozdawać rozgloszenia) żeby na ciebię głosować.Dużo szcześcia!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka!!!!Zapraszam wrzystkich na mojego drógiego bloga z opwiadaniem.Co prawda opwiadanie nie jest o Delenie,ale imię Damon tam zabłysło.Jutro drugi rozdział o Delenie.Buziaczki i pozdrawiam!!!! XD
http://mrocznalove.blogspot.com/
 

 
Oczami Eleny
Obudziłam się w samej bieliźnie i koszuli.W łużku nie było Damona,więc przeszukałam wzrokiem pokój.Siadłam na łóżku i w tym samym czasie wyszedł Damon z łazienki.Był bez bluzki.Gdy mnie zobaczył powiedział:
-Widze,że wstałaś.
-Która godzina?-Spytałam jeszcze zaspana.
-100.
-Orany!!!!Musze zrobic sobie śniadanie.
-Pomyślałem o tym jak ty sobie słodko spałaś.-Wtedy poszedł do kuchni i wrucił z tacą na,której była gorąca czekolada i naleśniki.Zdziwiło mnie,bo obok był woreczek z krwią.Kiedy Damon zobaczył moją mine powiedział wyjaśniając.
-A to dla mnie.Wampiry mają takie śniadanie.-Lekko się uśmiechnął.
-Nie możesz pic ciepłej krwi?
-Mogę,ale tylko jest ciepła,gdy jest prosto z żyły.-Żal mi się go zrobiło,więc wpadłam na pomysł.Bardzo szalony pomysł.
-No to wypij moją.-Uśmiechnełam się.
-Nie boisz się?-Odpowiedział.
-Nie.Więc do roboty.-Nachyliłam szyję i odgarnełam włosy.Tak naprawdę bałam się,ale lubie patrzec jak Damon jest szczęśliwy,dlatego nie zwracałam uwagi na mój strach.
-Chyba pierwszy raz dziewczyna sama mi to zaproponowała.-Widziałam jaki był zadowolony.Widząc jego zadowolenie,sama się cieszyłam.Wiedziałam,że mogę mu ufac i wypije tyle krwi,żeby mnie nie zabic.Wbił mi swoje kły,poczym pił moją krew.Nawet tak bardzo to nie bolało.Wiedziałam,że robie to z miłości.
Oczami Damona
Elena jest taka piękna i odważna.Na początku porwałem ją,by dopiec Stefanowi i,by przypomniec sobie dobre czasy z Katherine,ale się w niej zakochałem.Myślałem,że będe musiał ją zachipnotyzowac,żeby się ze mną przespała i,żebym mógł pic jej krew.Najwyraźniej myliłem się,i to bardzo.Cieszę się,że wreszcie ja jestem ważniejszy dla jakiejś dziewczyny,niż dobry Stefan.Co ja mówię nie jakiejś dziweczyny tylko Eleny.Elena jest teraz najważniejsza w moim życiu.Ważniejsza od Katherine.Tak powiedziałem to.Wreszcie to powiedziałem,od 162lat wreszcie powiedziałem,że jest dla mnie ważniejsza dziewczyna od Katherine.Czekałem na ta chwile tyle lat,aż wreszcie to się stało.Smak krwi Eleny jest najleprzy ze wrzystkich jakie piłem.Może to dlatego,że jest Dopeingangerem.Nawet nie wie jak bardzo mnie uszczęśliwiła.Kocham ją i kochac będe wiecznie.
Oczami Eleny.
Kiedy Damon skończył pic moją krew,byłam bardzo zmęczona.Damon zauważył,że się zmęczyłami powiedział coś co mnie trochę zdziwiło:
-Eleno boję się o ciebie.Jesteś za bardzo zmęczona,musisz napic się mojej krwi.
-Co?A co mi da twoja krew?
-Krew wampira daje człowiekowi siłe i zdrowie.Napij się.To ci tylko pomoże.
-Dla ciebie wrzystko.-Powiedziałam uśmiechając się do niego.Damon odgryzł sobie kawałek swojej skóry z ręki i przyłożył zakrwawioną rekę bardzo szybko do moich ust.Muszę przyznac,że smak jego krwi nie był zły.
-Eleno.Zapomniałem powiedziec dzisiaj dwóch najważniejszych słów:Wrzystkiego Najleprzego!!!!
-Dziękuje.Ja szczeże mówiąc zapomniałam.Dzięki,że mni przypomniałeś i,że nie zapomniałeś.
-No właśnie.Jak cię porwałem to zabrałem ci twój telefon,bo bałem się,że zadzwonisz po pomoc.A teraz wiem,że mogę ci ufac.Więc ci go oddaje.Dzisiaj chyba z 15 razy dzwonił.Ale nie martw się,nie patrzyłem.-Wziełam telefon.
-To Stefan.Miałam się z nim spotkac o 130.Dzisiaj miał mi powiedziec tajemnice.
-Zadzwoń do niego i powiedz,że cię porwałem.-Przytulił mnie.
-Ale po co? Wnerwi się i tu przyjdzie.
-No właśnie.Będziesz mogła mu powiedziec o nas.
-Masz racje.Nie mogę go oszukiwac.Ale ja mu to powiem,nie ty.Oki?
-Nie ma problemu.
-Dobra dzwonię.-Zaczełam dzwonic.Stefan odebrał,ale czułam,że się nieźle wkurzył.Co u niego było rzadko spotykane.
-Eleno dlaczego nie odbierałaś?Gdzie jesteś?
Ciocia Jena powiedziała,że pojechałaś do domu letniskowego rodziców,ale ciebie tam nie ma.
-Stefan to ważne.Damon mnie porwał.
-Damon?Już tam jade,zaraz będe.-Skończyłam rozmawiac i pocałowałam Damona przytulając go.
-Muszę się ubrac.Zaraz wracam mój Damonku.
-Szkoda,że nie mogę sobie popatrzec na twoje przebieranie...
-Naoglądałeś się wystarczająco w nocy!!!!
-Dobra,dobra.Czekam.Przez ten czas przejrze twoją komórkę.Dobrze????
-Dobra!!!!Ubrałam się i wruciłąm rzucając się na mojego skarba.
-Ale przynajmniej masz niezły dekold.
-Ty świntuchu!!!!-Krzyknełam rzucając w niego wielką poduszką.
-Wstrzymaj tą piekielną broń!!!!-Przekszyknął mnie Damon prubujący się uporac z rzucającą mną w niego poduchą.Przytuliliśmy się do siebie leżąc na łużku cali w piórkach.
-Nie wiedziałem,ze słuchasz Taylor Swift?
-Uwielbiam ją,ale gdy byłam ze Stefanem przestałam jej słuchac,bo go irytowała.
-Ze mną nie będzie takiego problemy,bo też jestem jej fanem.
-Jesteś chyba pierwszym chłopakiem jakiego znam,który ja lubi.-Zaczeliśmy na sobię leżec i się całowac.
-Stefan nadchodzi.-Powiedział nagle Damon.
-Muszę zrobic sobie wejście.Siedź sobie spokojnie.Dobra?
-Bez problemu.-Akurat za minutę usłyszał wchodzącego Stefana.Damon wtedy znikł w wampirzym tempie.Stefan szybko przybiegł do pokoju w,którym byłam i spytał się:
-Eleno nic ci nie jest?
-Nie.Wręcz przeciwnie.-Powiedziałam myśląc o planie Damona.I o tym jak go bardzo kocham.
-Gdzie on jest i co ci zrobił?
-Nic mi nie zrobił.-Wtedy Stefan zobaczył kruka na oknie,a potem odwrucił sie w drugą strone gdzie już był Damon.Powiedział potem.
-Damon...-A on mu odpowiedział.
-Witaj braciszku.-Na twarzy Damona pojawił się uśmieszek ze szczyptą ironi.Pewnie o to mu chodziło jak mówił o "Wielkim Wejściu".
-Co zrobiłeś Elenie?-Powiedział Stefan z wciąż poważną miną.
-Nie martw się,tylko porwałem.
-Eleno nadal mnie kochasz?-Na to pytanie oszalałam wrzystkie wpomnienia ze Stefanem wydawały się bardzo,bardzo nudne.A z Damonem pełne przygód i fantazji miłości.Ja nie wiedząc co we mnie wstąpiło powiedziałam:
-Tak.
-Co?-Spytał Damon z miną jagby się dowiedział,że umarła mu najważniejsza osoba.A ja dopiero teraz zdałam sobie sprawe,że powiedziałam to do Stefana,a nie Damona.Kiedy chciałam powiedziec,że się pomyliłam,Stefan szybko zabrał mi zdanie.
-Dobrze słyszałeś.Ona kocha mnie.-Powiedział Stefan.
-Eleno mówiłaś wczoraj,a nawet przed przyjściem Stefana,że to mnie kochasz.Kłamałaś mnie????-Spytał Damon z bardzo rozwcieczoną miną.Nagle powiedział Stefan.
-Odpowiem za nią.Ona cię kłamała,dlatego,że bała się,że coś jej zrobisz.-Wtedy bracia zaczeli się kłucic o to którego kocham.Wygrywał Stefan,więc Damon tego w końcu nie wytrzymał i wykrzyknął:
-Jeżeli kocha ciebie to dlaczego się ze mną przespała!!!!-I wtedy się wydało.Wydała się piękna miłosna prawda.
-Czy to prawda Eleno????-Spytał Stefan,a na jego twarzy zagościł smutek i niedowierzenie z promykiem nadzieji.
-Tak to prawda przespałam się z nim i to z miłości!!!!-Wtedy uciekłam z płaczem do drugiego pokoju.I w sercu trzymałam jeszcze jedną myśl:
I nigdy nie będe tego rzałowac,i nie chce.







No i jak wam się podobało?Rozdział pełen emocji.
Od miłości,aż po złośc.Mam nadzieję,że zagości pod tym rozdziałem tak samo dużo komentarzy jak w poprzednim.A może nawet więcej? Czekam na wasze komentarze i pozdrawiam moich czytelników!!!!
>


>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Odtąd zaczełą się moja przygoda.Leżałam już w moim łużku i spałam.Gdy wybiła 12 w nocy otworzyłam oczy tak by nikt tego nie zauważył i wtedy zobaczyłam ciemną postac nachylającą się ku mnie.Przestraszyłam się,ale wciąż nie dawałam znaku,że wstałam.Chyba jednak ta postac to zauważyłą i z prędkością światła gdzieś mnie zabrałą.Nie wiem co się wtedy ze mną stało,może zemdlałąm,ale nie jestem tego pewna.Obudziłam się rano leżąc na gigantycznym łożu w domu z 18 wieku.Siadłam na łużku i roglądnełam się po pokoju.Obok łoża były drzwi,naprzeciwko niego szklany stół,a za stołem kanapa.Z lewej strony od niej znajdował się barek.Dopiero wtedy zobaczyłam,że na kanapie siedzi chłopak.Jednak nie był on normalny.Różnił się od innych chłopaków.Miał on kruczo-czarne włosy,piękne oczy,śliczną sylwetkę i wogóle był okropnie pociągający.Podłożyłąm ręke pod głowę i rozmarzyłam się,patrząc na niego z zachwytem.Wtedy do mnie powiedział z ironią:
-Widze,że nasza panienka się obudziła.
-Ty byłeś tą postacią,która mnie tu przyniosła?-Spytałąm wciąż rozmarzona,ale już nie tak bardzo.
-Oczywiście,że ja.A któż by inny?
-Kim ty jesteś i co chcesz ze mną zrobic?
-Ojej.Dziewczynka chce byc ciekawska.-Na jego twarzy pojawił się uroczy uśmieszek.
-Co ja ci zrobiłam,że mnie porwałeś?
-Oj,nie nazywaj tego odrazu porwaniem.Ja bym to nazwał zabraniem bez pytania.Czy to nie lepiej brzmi? A tak po za tym jestem Damon.Damon Salvatore.
-A ja Elena.Elena Gilbert.
-Dobra będe miły oraz gościnny i odpowiem na twoje pytanka.Po pierwsze jestem wampirem i zabrałem cię po to,by się przekonac czy mój braciszek znalazł sobie dobrą dziewczynę.No i jeszcze chciałem mu dopiec.-Znowu uśmiechnął się ironicznie.Nie mogłam w to wrzystko uwierzyc,jak to możliwe,że jestem porwana przez wampira.I wtedy dopiero przypomniałam sobie o Stefanie.To on jest jego bratem.Jakim cudem Stefan ma brata.Tak zabójczo przystojnego brata!!!!Orany co ja mówie,przecież Stefan jest moim chłopakiem,a ja myśle o tym jak zabójczo przystojny jest jego brat.
-No więc Damon.Chcesz mnie tu tak trzymac przez wiecznośc?-Tym razem ja spytałam z ironią.
-Oczywiście,że nie.Jako wampir mogę cię zachipnotyzowac i się z tobą trochę zabawic.Mogę też poprostu skosztowac twojej pysznej krwi.No chyba,że nie będe musiał cię hipnotyzowac i sama będziesz chciała się troszeczkę zabawic.-Odwzajemnił uśmiech.
-Ty chyba sobie żartujesz!!!!-Kszyknełam zdenerwowanym głosem,choc tak naprawdę chciałam żucic się na niego i zacząc go namiętnie całowac.
-Pójdę wziąśc prysznic.Nie waż się uciekac mogę cię odnaleźc w 5 minut.Będe za 20 minutek.-Powiedział tym razem żartobliwie,po czym się uśmiechnął.Ja przez ten czas rozmyślałam.Nie wiedziałam co mam zrobic.Czy byc wierna Stefanowi czy skusic się na przystojniejszego brata Damona.
Właśnie wtedy wszedł Damon.Podszedł do mnie i pocałował mnie lekko,po czym siadł na przeciwko mnie na łużku i spytał się.
-Dlaczego jesteś taka piękna?-Zarumieniłam się na te słowa.Jego kruczo-czarne włosy przepięknie błyszczały,a oczy były jak błyszczące diamenty.I wtedy zauważyłam na jego palcu taki sam pierścionek jak u Stefana.
-Masz taki sam rodzinny pierścień jak Stefan?-Powiedziałam patrząc w oczy Damona.
-Czyli ci jeszcze nie mówił o wampiriźmie.
-On też jest wampirem?!
-Chyba popsułem jego plany.Ale tak,tak jest wampirem.
-Pewnie to chciał mi jutro powiedziec.
-No tak jutro masz urodziny.Stefan ze wszystkim czeka do odpowiezniej chwili.Ja wolę wrzystko odrazy mówic.Po za tym ja nie lubie czekac.
-A nie boisz się reakcji innych?
-Jeżeli ktoś naprawdę mnie kocha to będzie mnie kochac bez względu na wrzystko.Jeżeli po wyjawnieniu tajemnicy zmieni zdanie to go wykorzystuję,a potem zabijam.
-Łał!!!! Początek mnie rozczulił,a koniec przeraził.
-Bo taki ja jestem.Egoistyczny,bezuczuciowy i nie szanujący innych,ale za to z drugiej strony jestem romantyczny,delikatny i czuły.
-Jesteś taki szarmancki.
-Dziękuje.Za to ty jesteś bardzo urocza.
-Też dziękuje.Ciekawa jestem co,by zrobił Stefan,gdyby to wrzystko słyszał.
-Napewno,by się zdenerwował,ale przecież to się nie liczy.
-Zdecydowanie.....(W tle piosenka "Eyes On Fire"
Bo Stefan wogóle się już nie liczy.-Wtedy Damon przybliżył się do mnie,po czym położył mnie,A na mnie siebie.W tym momencie zaczeliśmy się namiętnie całowac,a dalej działo się coś nie do opisania.W połowie tej cudownej chwili szepnął tylko:
-Bo tylko my sie liczymy.......-Po czym dalej tą chwilę kontynówaliśmy.Ja tylko potem mu odszepnełam:
-My i tylko my.-Ta chwila była jedną z najcudowniejszych chwil w moim życiu.Nigdy jej nie zapomnę,po za tym,nawet bym nie umiała.







I jak wam się podobało?
Może byc parę błedów,ale jak już mówiłam mam angielski komputer i od niedawna mam polskie litery.Na nieszczęście nie,których brak.Starałam się jak tylko mogłam,pozdrowienia dla wrzystkich i czekam na jakieś komentarze.
  • awatar Gość: to ty go kochasz?
  • awatar AguŚka ; ) .: Super :) .
  • awatar Gość: naprawdę dobre :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Moje życie jest jak każde inne-normalne.
Już za niedługo moje 17 urodziny,a dokładnie za dwa dni.Nie mogę się doczekać.Tęsknie za rodzicami.Coraz bardziej staram się o nich zapomnieć,ale choć minął już rok to wciąż ich pamiętam.Jednak jakoś sobie radze.Niestety Jeremy znosi to gorzej,boję się o niego.Jer zamknął się w sobie,nie chce z nikim rozmawiać i powiedział mi,że nie ma zamiaru iść do szkoły.Naszczęście ciocia Jena mu na to nie pozwoliła.
Oh.....Mój chłopak-Stefan,powiedział,że wyda mi swoją tajemnice w moje urodziny.Jego tajemnica musi być dla niego bardzo ważna,bo choć chodzimy ze sobą już pół roku to on nie chciał mi jej powiedzieć.Ponąć ona będzie decydować naszą przyszłością.Stefan jest od zawsze mroczny,tylko przy mnie lub naszych przyjaciołach jest normalny.Zanim go poznałam,był jeszcze bardziej mroczny i tajemniczy,choć każdy się nim interesował on wolał być sam.Jednak ja się przełamałam i wreszcie do niego podeszłam i zagadałam i wtedy on zaczął wreszcie ze mną rozmawiać.Po tygodniu bycia przyjaciółmi zostaliśmy parą.To właśnie dzięki niemu zaczełam bardziej zapominać o rodzicach.Mam nadzieje,że ta tajemnica nie jest taka ważna jak uważa Stefan,bo jest mi on potrzebny.Dobra idę już spać.Zostały mi dwa dni,a będe miała 17 lat,Stefan powie mi swoją wielką tajemnice i będzie rocznica odejścia moich rodziców.


Mam nadzieje,że nie zanudziłam Steleną.W następnym rozdziale Elena o Stefanie wogóle nie będzie myśleć,bo będzie miała ciekawą przygode z Damonem.Pozdrawiam.